






oto pierwsze kartki albumu, który wykonuję.
będę dodawała je pokolei, żeby nie było zamentu :D
w kolejności. okładka przednia i tylnia.
urodziny
przybycie do domu.
Odkąd pamiętam zawsze lubiłam coś robić. Początkowo to były kolorowanki. Później śpiewanie. Rysowanie porzuciłam gdy się okazało, że nie bardzo mi idzie. W końcu trzeba ustąpić miejsca lepszym... Ale teraz śpiewam. I to poważnie :) Zaczęłam natomiast dla siebie tworzyć karteczki... Zainspirowana forumowymi koleżankami założyłam bloga...
trafiło mi sie pierwsze w życiu zlecenie. cieszę się jak dziecko które dostało lizaka :D może wkońcu ktoś zobaczy co robię.
a co mam zrobić?
kartkę na urodziny, kartkę na slub i album + kartkę + bucik na chrzest. to ostatnie jest najbardziej wymagające i musze się do tego trochę przygotować, a mianowicie trzeba iść i kupic trochę papierów na wydruki i tych promocyjnych z lidla :D na szczęście bazy zakupiłam u oliwiaen i strasznie żałuje, ze wiecej nie wziełam, bo teraz nie sprowadza. na albumik dzieciaczkowy pójdzie jedna 20x20, a ostatnio na nalewnik zeszła 15x15. mam jeszcze jedną małą i jedną dużą, ale mam juz niecne plany wobec nich xD
szkoda tylko, że teraz jest taka gorącz, bo juz bym się za to zabrała :D
Pracy nowej nie ma, choć muszę wstawić zdjęcie zliftowanej karteczki.
Za to polowanie na słodkości:

" maly zestaw tkanin zza wielkiej wody, kilka metrow kolorowych lamowek i (wiem wiem, nietematycznie) - zestaw nozyczek do scrapbookingu. Na dodatek: ksiazeczka z pomyslami na torebki oraz szablon na listonoszke wg Amy Butler"
to wszystko u tsumiko.
Gulka rozdaje śliczne misie i pingwinka.
MAteriał... sama chciałam sobie cos uszyć. Może okaże się, że po mamusi mam talent ;)
a misie, no cóż... wzmocniłyby moja kolekcję, która przez ciągłe przeprowadzki troche się pomniejszyła, ale mam nadzieję, że jak się przeprowadzimy teraz to znowu będę mogła zacząć je kolekcjonować :D